O firmie i historia

Śląskie Zakłady Przemysłu Cukierniczego Hanka S.A.

Początki przemysłu cukierniczego na Górnym Śląsku

Historia fabryki znanej dzisiaj jako Hanka z Siemianowic sięga roku 1923, czyli lat międzywojennych, kiedy to gospodarka całej Rzeczpospolitej była w rozkwicie, a ciemiężone przez lata polskie ziemie zaczęły bardzo prężnie rozkwitać i rozwijać się. W tym rozkwicie i wszechobecnym rozwoju, niewielu zauważyło oficjalne powstanie Górnośląskiej Fabryki Czekolady i Cukierków z siedzibą w Hucie Laury. Było to jednak wydarzenie bezprecedensowe, bowiem na terenie silnie uprzemysłowionym powstała silna fabryka żywności. Siedzibą GFCiC była Huta Laury, czyli obecne tereny Siemianowic Śląskich. Tak narodziła się jedna z największych i najbardziej rozpoznawalnych marek w Polsce, która produkowała i produkuje słodycze po dzień dzisiejszy.

Lata przedwojenne

Rozpoczęcie produkcji cukierków i czekolady w fabryce było inspiracją do tego, aby na terenach śląsko-zagłębiowskich powstawały kolejne, równie duże i prężnie działające fabryki cukierków, czekolady bądź też słodyczy. Nie do końca wiadomo, kiedy faktycznie spółka rozpoczęła działalność, niemniej jednak jej statut powstał w marcu 1922 roku, natomiast wpis do ewidencji dopiero w grudniu w roku 1923. Już przed wojną jednak, w fabryce rozpoczęto produkcję najbardziej znanego produktu, zwanego wówczas Pralinami Grylażowymi. Były to praliny oblewane czekoladą. Cała produkcja odbywała się ręcznie, a liczba zatrudnionych wówczas do pracy osób wynosiła siedem. Praliny te produkowane były do roku 1965, oczywiście z przerwą okupacyjną. Lata przed okupacją były jednocześnie wyjątkowo trudnymi latami dla Hanki, bowiem ta popadła w problemy finansowe, co zakończyło się wprowadzeniem Zarządu Komisarycznego. Kiedy fabryka zaczęła wychodzić na prostą, nastąpiły lata okupacji.

Fabryka Hanka podczas działań wojennych i okupacji

Wraz z podbiciem Polski przez III Rzeszę, niemalże wszystkie fabryki produkcyjne przekształcono na potrzeby najeźdźców i później wieloletnich okupantów. Nie inaczej stało się z Górnośląską Fabryką Czekolady i Cukierków, ta bowiem została przekształcona w zakład produkujący zasłony do zaciemniania okien. Maszyny, które służyły we wcześniejszych latach do produkcji słodyczy, w większości wywieziono do Niemiec. Okupacja całkowicie zakończyła działalność produkcyjną słodyczy w zakładzie, tym samym zaprzestano produkować wspomniane wcześniej praliny.

Lata powojenne

Pomimo tego, że Hanka została praktycznie w całości rozkradziona, to jednak do pracy w zakładzie nadal chcieli wrócić starzy pracownicy. To właśnie oni, metodą chałupniczą rozpoczęli ponowną produkcję. Rok 1945 był rokiem, w którym to wszystkie zakłady produkcyjne przechodziły w ręce państwa. Zakładem jednak ministerstwo zainteresowało się dopiero w roku 1949, wcześniej produkcja odbywała się tylko dzięki zapałowi oraz przywiązaniu do fabryki załogi oraz jej kierownictwa. We wspomnianym powyżej roku 1949, władze partyjne zadbały wreszcie o to, aby zakład został dofinansowany, a także ulepszony pod kątem mechanicznym. Dopiero wówczas możliwe stało się rozpoczęcie produkcji wyrobów czekoladowych w zakładzie. Aż do roku 1959, Hanka funkcjonowała pod pierwotną nazwą Górnośląskiej Fabryki Czekolady i Cukierków. W roku 1959, po przyłączeniu do zakładu fabryki Zagłębianka i co ważniejsze Zakładów Badawczych w Zabrzu, spółkę przekształcono na Zakłady Przemysłu Cukierniczego Hanka.

Lata 60-te największy rozkwit zakładu

Wraz z olbrzymimi inwestycjami, jakie zostały poczynione w roku 1959 w zakładzie, Hanka zwiększała swoją moc produkcyjną praktycznie o 11 ton rocznie. Bijąc jednocześnie krajowe rekordy, jeśli chodzi o produkcję cukierków i wyrobów czekoladowych. Wspomniane wyżej Praliny Grylażowe produkowano w Hance do roku 1965. To w tym roku po raz pierwszy w dokumentach produkcyjnych wystąpiła nazwa Michałki. Ten rok jest również jednym z najlepszych dla fabryki. Zatrudnienie przekroczyło 700 osób, a w ciągu trzech lat wzrosło jeszcze o ponad 200 osób. W tamtych latach pracownicy Zakładu Przemysłu Cukierniczego Hanka zarabiali zdecydowanie więcej niż ich koledzy po fachu w innych zakładach. Potwierdzają to liczne dokumenty, które opisują także rosnącą z roku na rok produktywność zakładów. Zakończenie produkcji Pralin Grylażowych i rozpoczęcie produkcji Michałków dla ówczesnych pracowników znaczyło niewiele. To, że wspomniane wyżej praliny są poprzednikami Michałków wiadomo dzięki zapisanym numerom receptury G0-0402. Wraz z rozkwitem branży cukierniczej, wprowadzono nowe normy, które jednocześnie całkowicie zakończyły produkcje Pralin Grylażowych. Od roku 1968, Michałki z Hanki otrzymały znak jakości 1 dotyczący produktów czekoladowych.

Lata 70-te i 80-te, mechanizacja i standaryzacja produkcji

Michałki zawsze towarzyszyły fabryce Hanka i towarzyszą do dzisiaj. Mechanizacja produkcji i jej standaryzacja doprowadziły w latach 70-tych do dalszego rozwoju fabryki. Co więcej, na potrzeby ZPC Hanka stworzono dodatkową szkołę, w której nauczano zawodu cukiernika czekoladziarza. Setki kobiet i mężczyzn w tamtych latach łączyło swoją przyszłość nie z górnictwem czy też hutami, lecz właśnie z ZPC Hanka i produkcją słynnych już wówczas Michałków. W latach 70-tych do produkcji Michałków używano wyłącznie orzechów i czekolady. Sytuacja ta zmieniła się jednak wraz z nadejściem lat 80-tych. Ówczesny kryzys w kraju doprowadził do braku orzechów i czekolady, zmniejszono również produkcję Michałków. Czekoladę zastąpiono natomiast polewą kakaową. Dopiero z końcem lat 80-tych, produkcję Michałków wznowiono, jednak nie wróciła ona wówczas do poziomu sprzed kryzysu. W latach 80-tych ZPC Hanka utraciła również w wyniku podzielenia majątek, który otrzymała łącząc się z zakładami OLZA.

Lata 90-te, czyli spór o nazwę Michałki

Od początku reformacji rozgorzał spór o nazwę Michałki. Wyrób ten był już tak popularny, iż ani ZPC Hanka, ani DZPC Śnieżka w Świebodzicach nie chciały zrezygnować z nazwy Michałki. Co więcej, do sporu dołączyła również fabryka Bałtyk , która także produkowała cukierki oznaczone marką Michałki. Dopiero w roku 1994 doszło do ugody, a w zasadzie porozumienia. Od tej pory każda fabryka oznacza swoje Michałki drugim członem nazwy i tak powstały właśnie Michałki z Hanki, Michałki Śnieżka, a także mniej nieco znane Michałki Bałtyk. Od roku 1994, ZPC Hanka stała się również spółką akcyjną. Dla bardzo wielu miłośników Michałków, to właśnie Michałki z Hanki są najbardziej znanym i najbardziej cenionym produktem tego typu w Polsce. Fabryka ZPC Hanka i takie produkty, jak Michałki z Hanki działają na korzyść naszego regionu. Śląsk i Siemianowice Śląskie nie są już rozpoznawane wyłącznie poprzez kopalnie czy huty, ich wizytówką są również Michałki z Hanki, jeden z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce produktów tego regionu.

HANKA DZIŚ...

W 2005 roku marka Michałki z Hanki została sprzedana firmie konkurencyjnej i jednocześnie zakończono proces produkcyjny w fabryce. Dopiero od 2008 roku po wielkich zmaganiach z przeciwnościami ze wszystkich stron udało się stopniowo odbudować park maszynowy stworzyć zgrany zespół pracowników i opierając się na dawnych recepturach wznowić produkcję. Tak w 2010 roku powstała spółka HANKA-INVEST oraz jej nowy produkt pod nazwą Michałki z Siemianowic. Do dnia dzisiejszego firma sukcesywnie się rozwija, wprowadzając do swojej oferty coraz to nowe produkty. 


Michałki są różne ale tylko Michałki z Siemianowickiej Hanki wyróżniają się niezapomnianym smakiem i jakością potwierdzoną certyfikatami Doceń Polskie.